Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2017

Dlaczego zajmuję się historią?

Z zawodu jestem historykiem i historia to ważna część mojego życia. Dorastałam, słuchając opowieści babć i dziadków o wojnie i przedwojennych czasach. Dziś prowadzę badania genealogiczne. Pomagam ludziom szukać śladów przodków. Odwiedzam z nimi archiwa i miejsca, w których przed laty mieszkały ich rodziny. Pierwszą osobą, która się do mnie zgłosiła, była Lynne. Poznałyśmy się na warsztatach pisarskich w Wilnie w 2011 roku. Ta pięćdziesięcioparoletnia, energiczna Amerykanka, dowiedziawszy się, że pochodzę z Polski, natychmiast wykrzyknęła: Świetnie! Pomożesz mi znaleźć moją rodzinę! Dziadek Lynne urodził się w mieście Łodzi. Około 1905 roku wyemigrował do Wielkiej Brytanii, a stamtąd do Stanów Zjednoczonych. Po kilku latach ściągnął do siebie jednego z bratanków, Arona. Reszta rodziny pozostała w Polsce. Siostry dziadka zginęły w czasie II wojny światowej w niewyjaśnionych okolicznościach. Lynne chciała się dowiedzieć, co się stało z jej krewnymi. Z początku, nasze poszukiwania wyda...

Dlaczego poszłam na demostrację?

Białe róże. Świece. Flagi Polski, Unii Europejskiej, a nawet Kalifornii! Mnóstwo ludzi. Seniorzy i seniorki, rodzice z dziećmi w wózkach, rowerzyści. Zajmują całą ulicę wiodącą z Alei Ujazdowskich pod gmach polskiego sejmu. Nie mogą podejść bliżej, bo kilka miesięcy wcześniej budynki parlamentu zostały odgrodzone żelaznymi barierami. Obywatele i obywatelki intonują hymn Polski. Potem wołają: Wolne Sądy! i Chcemy weta! Sejm właśnie uchwalił ustawę, według której minister sprawiedliwości będzie miał wpływ na powoływanie sędziów Sądu Najwyższego. Ustawa ewidentnie łamie zasadę trójpodziału władzy, która obowiązywała w Polsce już w XVI wieku! Jestem wśród protestujących. Kiedy śpiewam hymn, myślę o moim dziadku, który w czasie II wojny światowej walczył z totalitarnym reżimem narodowych socjalistów okupujących Polskę. Wspomnienie o nim daje mi siłę, by walczyć o zachowanie zasad liberalnej demokracji w dzisiejszej Polsce. Jako dziecko każdego lata, odwiedzając dom dziadków w małej, ...

Dlaczego zostałam anarchistką?

Siedzimy z D. w ogródku piwnym w warszawskich pawilonach. Noc jest ciepła i nie muszę nawet zakładać żakietu, który sobą zabrałam. Czujemy się prawie jak w Italii, gdzie urodził się D. Ale Polska to nie Włochy, jak podkreśla D. Pytam go o różnice między naszymi krajami. Opowiada o wychowaniu swojej córki, która chodzi do polskiego przedszkola. Przedszkolaki nie mają tam za wiele wolności. Pani przedszkolanka skrupulatnie ustala godziny jedzenia, picia i spania. Kiedy dziewczynka poprosiła o wodę, to usłyszała, że wody nie dostanie, bo teraz ma jeść kisiel. Nie ma odstępstwa od reguł ustalonych przez panią przedszkolankę. Czy na kolejnych etapach edukacji jest inaczej? Oprowadzam po warszawie jedenastolatków. Dzieci narzekają, bo jest gorąco i są głodne. Wyjechały z Giżycka o 4.30 rano, żeby dotrzeć do Warszawy na lekcję muzealną w Zamku Królewskim. Żeby przerwać narzekanie, pytam, jak im się podobało w Zamku. Słyszę, że było za dużo pokoi i za dużo historii. Po obiedzie dzieci chcą s...